NATALIA DUSZEŃSKA – KIM JESTEM? JESTEM ZWYCIĘZCĄ!

Nazywam się Natalia Duszeńska, (choć już niedługo, ponieważ planuję ślub) mam 24 lata i pochodzę z Włocławka. Ukończyłam studia I-go stopnia na kierunku pielęgniarstwo na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, a II-go na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Od ponad roku pracuję w Stołecznym Centrum Opiekuńczo- Leczniczym w Warszawie, gdzie w większości zajmuję się pomocą i pielęgnacją osób starszych.

Od zawsze wiedziałam, że chcę pracować w branży medycznej, nie do końca jednak byłam pewna czym dokładnie chcę się zajmować. W pierwszej chwili chciałam zostać lekarzem, składałam nawet dokumenty na medycynę, ale nie dostałam się. Wtedy pomyślałam, że mogę spróbować swoich sił na studiach pielęgniarskich. Wiedziałam czym pachnie praca pielęgniarki, ponieważ siostra mojej mamy jest pielęgniarką i mogłam przyglądać się temu, czym się zajmuje. Początek moich studiów nie był łatwy- nowe miasto, zupełnie nowi ludzi, inny tryb uczenia się oraz długość zajęć… Dodatkowo musiałam czasami odpowiadać na dziwne pytania – czemu akurat pielęgniarstwo, przecież pielęgniarki nie zarabiają najwięcej na świecie, muszą dużo wiedzieć i umieć, to bardzo odpowiedzialna praca, będziesz pracowała w święta i w niedziele… Hm. Niby tak, ale z drugiej strony przecież każdy dorosły człowiek wie na co się decyduje i musi odpowiadać za podjęte decyzje. Postanowiłam, że nie będę się przejmować tymi komentarzami, które czasami słyszę do tej pory i zrobię wszystko, aby być dobrą pielęgniarką. Myślę, że ktoś kto decyduje się na wykonywanie zawodu pielęgniarki i robi to świadomie, prędzej czy później zauważy, że jest to praca… ciężka, wymagająca i niezwykle piękna oraz potrzebna. Uwielbiam patrzeć na malujący się błysk w oczach moich pacjentów, gdy ktoś poświęca im choć chwilkę, żeby mogli o czymś opowiedzieć, czują się zauważeni. To samo czułam, kiedy na zajęciach praktycznych widziałam jak rodzi się dziecko, jak patrzą na siebie z mamą po raz pierwszy, jak rodząca, która jeszcze przez chwilą miała na twarzy wypisany ból i cierpienie nagle cała się rozjaśnia i nie liczy się nic oprócz tego maleństwa. Jednak praca pielęgniarki to nie tylko momenty radości. Pielęgniarka ma styczność z człowiekiem w bardzo skrajnych momentach życia- narodziny, choroba, śmierć, ale i zdrowie, o które należy dbać i edukować ludzi jak je utrzymać na najwyższym poziomie.
Pielęgniarki, tak jak wszyscy wykonujący zawody medyczne, muszą się nieustannie edukować i podnosić swoje kwalifikacje. Mogą to robić na różne sposoby. Ja wzięłam udział w konkursie Queen Silvia Nursing Award, a w planach mam jeszcze kilka kursów i specjalizację geriatryczną.

Comments are closed.